Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony.

kafle normal 01

kafle normal 02

kafle normal 03

kafle normal 04

  
SlideBar

Aktualności

poniedziałek, 14 marzec 2016

Auto po leasingu bez podatku?

Przedsiębiorca, który wykupił leasingowany samochód i po pół roku go sprzedał, nie musi rozliczać się z fiskusem.

 Minister finansów seryjnie zmienia niekorzystne dla firm interpretacje izb skarbowych w sprawie firmowych samochodów. Potwierdza, że po wykupie z leasingu można je sprzedać bez podatku. Wystarczy zaczekać z transakcją pół roku.

To dobra wiadomość dla przedsiębiorców licznie korzystających z leasingowanych aut. – Z zebranych przez nas danych 28 firm leasingowych wynika, że w 2015 r. w ramach umów leasingu sfinansowano ponad 153 tys. samochodów osobowych i ok. 42 tys. ciężarowych – mówi Andrzej Sugajski, dyrektor generalny w Związku Polskiego Leasingu. – Od kilku lat obserwujemy tendencję wzrostową – dodaje dyrektor Sugajski. Przedsiębiorców kuszą podatkowe korzyści, przykładowo: możliwość szybszego naliczania kosztów uzyskania przychodów czy brak ograniczeń przy rozliczaniu wydatków na luksusowe auta. Niewątpliwie ucieszy ich też zmiana stanowiska fiskusa w sprawie skutków sprzedaży pojazdu.

Przez lata skarbówka uważała, że przedsiębiorca, który wykupi auto po leasingu i przeznaczy je na prywatne potrzeby, i tak musi rozliczyć jego sprzedaż w firmie. Auto było bowiem składnikiem majątku związanego z działalnością gospodarczą. Żeby uniknąć tego obowiązku, musiałby czekać ze sprzedażą aż sześć lat (liczone od pierwszego dnia miesiąca następującego po miesiącu wycofania samochodu z firmy).

Fiskus przegrywał w tej sprawie w sądach (np. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, sygn. akt I SA/Gl 1028/14) i w końcu zmienił zdanie. Teraz potwierdza, że skoro wykupiony po zakończeniu umowy leasingu samochód nie był już wykorzystywany w firmie i nie został zaliczony do składników jej majątku, kwota uzyskana ze sprzedaży nie jest przychodem z działalności gospodarczej. Należy ją uznać za przychód z odpłatnego zbycia rzeczy, o którym mówi art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d) ustawy o PIT. Jakie są tego skutki? Nie powstanie obowiązek podatkowy, jeśli auto zostanie sprzedane po upływie pół roku (licząc od końca miesiąca, w którym nastąpiło jego nabycie). Tak wynika przykładowo z interpretacji ministra finansów (nr DD9.8220.2.56.2016.KZU) zmieniającej wcześniejszą interpretację Izby Skarbowej w Bydgoszczy.

Fiskus zgadza się też, że przedsiębiorca, który przeznaczył leasingowany samochód na potrzeby osobiste, nie musi korygować podatkowych kosztów. Spójrzmy na sprawę rozpatrywaną przez Izbę Skarbową w Łodzi. Przedsiębiorca zawarł umowę leasingu operacyjnego na samochód osobowy. Zalicza opłaty do kosztów uzyskania przychodów. Po jej zakończeniu może auto wykupić. Zamierza tak zrobić, a następnie przeznaczyć na cele osobiste. Zapytał fiskusa o skutki podatkowe takiej operacji. Zdaniem skarbówki wykupienie samochodu po zakończeniu leasingu nie zmienia faktu, że zapłacone w trakcie umowy raty są kosztami uzyskania przychodów (interpretacja nr IPTPB3/4511-206/15-2/RR).

Magdalena Mucha, doradca podatkowy, dyrektor w kancelarii 8Tax Rygorystyczne podejście fiskusa powodowało, że przedsiębiorcy, którzy wykupili samochód po leasingu, mieli do wyboru dwa rozwiązania: opodatkować jego sprzedaż albo zaczekać z transakcją sześć lat. Po zmianie stanowiska skarbówki auto można sprzedać bez PIT już po pół roku. Trzeba jednak pamiętać, że po wykupieniu pojazd musi być od razu przeznaczony na potrzeby osobiste, nie można go wprowadzać do firmowego majątku. Inaczej przychód ze sprzedaży będzie rozliczany w działalności gospodarczej. Podobnie jak wtedy, gdy nie leasingowaliśmy auta, ale od razu kupiliśmy je na własność i było firmowym środkiem trwałym.

(Rzeczpospolita 06.03.2016 Przemysław Wojtasik)